Witajcie kochani :) Zapraszam na moją inspirację, ostatnio bawiłam się kolorami to teraz czas na rdzę :). Zrobiłam dla was dechę z motylem, którą pordzewiłam farbami DecoArt, są do tego idealne i bardzo podoba mi się efekt zabawy nimi. Zresztą zobaczcie i oceńcie sami jak mi wyszło i jakich produktów użyłam.
Cześć Kochani, przygotowałam dzisiaj dla Was projekt mixed mediowy. Wszystko co uwielbiam, zębatki, skrzydła i rdza. Dużo rdzy ale mam nadzieję, że tak samo ją uwielbiacie jak ja.
Na samym początku przykleiłam do swojej bazy odlewy gipsowe, później całość potraktowałam gessem. Później szpachelką nałożyłam miejscami pastę piaskową. Gdy moja baza wysychała wycięłam w tym czasie okrąg z kolekcji papierów. Podkleiłam wycięty papier z tyłu bazy. Do uzyskania efektu rdzy użyłam 2 kolorów DecoArtowych kredówek, pomarańczu i brązu, którymi pokryłam całą pracę. Do przełamania rdzawości efektu użyłam odrobiny niebieskiej akrylówki, którą miejscami można dostrzec. Całość suchym pędzlem potraktowałam czernią ,a później pobieliłam i pochlapałam. Dokleiłam czułki i napis. Praca gotowa. Mam ogromną nadzieję, że moja zębatka przypadnie Wam do gustu.
Postanowiłam połączyć moje dwie obsesje, a to owoc mojej pracy.
Nie wiem jak to się dzieje, że w głowie mam projekt w pięknych kolorach, innych niż zwykle, a koniec końców i tak mam pracę w turkusach, chyba na moich dłoniach ciąży jakaś klątwa!
A może to przeznaczenie? Nie ma co walczyć z wiatrakami! Jedno wiem, do turkusu najpiękniej pasują brązy i pomarańcze, które zawitały na moich odlewach i oczywiście nadały rdzy żywych kolorów.
By uzyskać efekt rdzy, do pasty piaskowej dodałam pomarańczowy fluid i kropelkę ciepłego brązu, a po nałożeniu warstwy rdzy brązową farbą akrylową przyciemniłam niektóre miejsca by stworzyć bardziej realistyczny efekt. Zarówno pastę jak i farbę raczej 'wcierałam' pędzlem w moją skrzynkę by usykać przyjemny dla oka efekt rdzy, ale i przejścia kolorów.
Wierzcie lub nie, ale było mi mało pomarańczu, więc woskiem dodatkowo podkreśliłam pomarańczowe miejsca. Wosk jest w dużo jaśniejszym odcieniu pomarańczu niż fluid i dzięki temu złagodził żarówiasty odcień fluidu.
Na koniec trochę chlapań i projekt skończony.
Jeśli chcecie zobaczyć jak powstawało to cudo, to zapraszam na video tutorial, który dla was przygotowałam.
Zachęcam Was do subskrypcji kanału bo będzie się tam działo !
Dzień dobry,
Dziś przychodzę z pracą, która z wiosną ma wspólny tylko motyw kwiatków. Mój obrazek zrobiłam na płaskim panelu oklejonym płótnem. Podzieliłam go na dwie nierówne części, w tej górnej użyłam pasty pękającej, a dół pomalowałam turkusową farbą kredową. Tym samym kolorem pomalowałam gipsowe kwiatki, które oddzielają od siebie obie części.
Następny etap to zabawa fluidami. Ustawiłam panel pionowo i nanosiłam rdzawy i ciemnoszary fluid pozwalając im kapać i spływać z kwiatków. Na koniec jeszcze kilka chlapnięć białą farbą i mój nijak nie wiosenny obrazek jest gotowy.
Luty to czas na wszelkie serduszkowe prace. Można się z tym świętem zgadzać, lub z nim walczyć, ale każda okazja jest dobra na drobny upominek, prawda?
Moje walentynkowe pudełko to klasyczne już chyba połączenie turkusu i rdzy. Tłem dla rdzawej dekoracji jest szablonowy wzór malowany częściowo farbą akrylową, a częściowo kredową.
Serduszko wycięte z kartonu i kilka gotowych tekturowych trybików pokryte różnymi odcieniami rdzy z pasty piaskowej i fluidów akrylowych.
Ja postanowiłam troszkę odpocząć od zimowych klimatów i stworzyć coś w moich ulubionych kolorach - soczystych, nasyconych, radosnych i moim zdaniem bardzo kobiecych - choć oczywiście kobiecość ma mnóstwo odcieni i każdemu może kojarzyć się z inna kolorystyką. I to właśnie tkwi sedno - żeby odnaleźć tę "swoją" :) A jeśli chodzi o tworzenie, to mixed-media są idealnym sposobem, żeby sobie tę kolorystykę wyczarować. Ileż razy spotkaliście się z sytuacją, kiedy szukacie konkretnego koloru papieru i nie możecie znaleźć? Albo dodatki - idealny kwiatek, ale nie w tym odcieniu co trzeba... Ech. Przerabiałam to mnóstwo razy. Sposobów na to jest pewnie kilka. Można na przykład kupować papiery i dodatki we wszystkich możliwych odcieniach... Moim zdaniem jednak zdecydowanie lepiej jest sięgnąć po farby, mgiełki, kolorowe media i samemu sobie wyczarować to, czego akurat nam potrzeba.
A mnie zdecydowanie potrzeba było odrobiny lata :)
I tak sięgnęłam po zdjęcie z przyjaciółką - schyłek lata, ciepły wieczór, ploteczki, kawki, spacery. Ach, jakie to miłe wspomnienie :) Idealne do tego, żeby je ładnie oprawić i postawić na półce. Żeby rozgrzewało całą zimę :)
A może chcielibyście stworzyć taką pracę pod moim okiem? Okazje nadarzą się już wkrótce. Już dziś mogę Was zaprosić na przykład do Wrocławia w lutym na 15 Dolnośląskie Warsztaty Craftowe. Będzie możliwość pracy z całą gamą mediów DecoArt, będą różne techniki i sposoby na tworzenie swoich własnych dodatków do prac. Jestem wielką fanką kreatywności i tym właśnie chciałabym się z Wami podzielić. Jeśli chcecie się zapisać - piszcie na maila: warsztaty@anai.pl