Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karolina Czajkowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karolina Czajkowska. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 czerwca 2018

Inspiracja Karoliny - Ramka pełna marzeń

Hej Kochani! Chciałabym Wam pokazać dzisiaj ramkę, którą ostatnio zalterowałam. Ramka ta jest urodzinowym prezentem dla mojej koleżanki Darii, a wiadomo, że jednym z najważniejszych życzeń, które składamy drugiej osobie, czy to z okazji urodzin, czy też każdej innej, jest spełnienie marzeń. Dlatego chciałam właśnie, by ten prezent przypominał jej o tym, by marzyła, pełną piersią, tak naprawdę i porządnie i by te marzenia realizowała.Tego życzę również Wam wszystkim - miejcie odwagę marzyć, ale miejcie też odwagę te marzenia spełniać, bez obawy, że nagle ich zabraknie ;)

Do stworzenia ramki posłużyło mi oczywiście niezastąpione gesso. Nałożyłam je na powierzchnię przy użyciu pędzla gąbkowego, który jest niezawodny do tego typu zadań - gąbka idealnie wchodzi we wszelkie szczeliny, a powierzchnia, dzięki uzyskanej chropowatości lepiej trzyma się podłoża i lepiej przytrzymuje na sobie wszelkie inne media. Następnie, po zbudowaniu kompozycji w ruch poszły niezastąpione i wychwalane przeze mnie pod niebiosa już miliony razy fluidy akrylowe. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji z nimi pracować, gorąco polecam :)





Wykorzystane produkty:


pozdrawial
Karola


niedziela, 13 maja 2018

Inspiracja Karoliny - Szybki tag

Hej Kochani!
Nie wiem, jak to wygląda u Was, ale gdy moi znajomi pytają mnie czasem, jak ja robię te swoje prace, to moje myśli krążą wokół jednej odpowiedzi i nie ma ona nic wspólnego z technikami, kompozycją, dodatkami itd. Ta jedyna nasuwająca mi się odpowiedź, to robię je długo. Podziwiam każdą osobę, która opowiada, jak to kartka zajmuje jej 15 minut, a layout tak około godzinki. Naprawdę chapeau bas! Jednak czasem przychodzą takie życiowe momenty, kiedy bardzo chcemy coś zrobić, wena w nas kipi, ręce same rwą się do pracy, ale jednak nie mamy zbyt wiele czasu. Ja wtedy uwielbiam w sumie dwie formy - art journal, gdzie mogę zrobić totalnie wszystko, nie martwiąc się, czy wyjdzie z tego dzieło sztuki, czy obraz nędzy i rozpaczy i tagi. Dzisiaj chciałabym Wam pokazać właśnie takiego szybkiego taga, którego zrobiłam ostatnio podczas nieco dłuższej przerwy na kawę i był dla mnie świetną małą artystyczną odskocznią od natłoku spraw codziennych ;) Przecież wszystkie doskonale wiemy, że nie ma lepszej terapii relaksacyjnej od scrapbookingu i form mu pochodnych :D
  




  
  
pozdrawiam
  

niedziela, 29 kwietnia 2018

Inspiracja Karoliny - Kobieca kartka

Hej! W ramach dzisiejszej inspiracji przygotowałam dzisiaj dla Was wiosenną kartkę w różowych odcieniach. Coraz częściej sięgam po ten kolor i aż sama siebie mam czasem ochotę spytać "kim jesteś i co zrobiłaś z Karolą?" ;) No, ale co zrobić... jak czegoś nie lubisz, rób to tak długo, aż polubisz. A wszystko tak naprawdę za sprawą dwóch padów papierów Studio Light, które urzekły mnie od pierwszego wejrzenia, mimo różowej kolorystyki. Te odcienie są po prostu, co tu dużo mówić, bardzo ładne, a mnogość akwarelowych, przecieranych wzorów w jednym padzie i deseczek najróżniejszej maści w drugim, tylko spotęgował tą miłość ;) Kolorystyka od razu skojarzyła mi się również z wiosną, a nawet z nadchodzącym wielkimi krokami Dniem Matki. Jest wiosennie, kobieco, ale nie przesłodko i mdło, a przynajmniej taką mam nadzieję.







Wykorzystane produkty:


pozdrawiam
Karola
 

poniedziałek, 9 kwietnia 2018

Inspiracja Karoliny - Layout z fluidami

Hej! 
Dzisiaj przygotowałam dla Was layout ze zdjęciami mojej ukochanej przyjaciółki. Nie jest tajemnicą, że layouty to moja absolutnie ulubiona forma pracy. Za każdym razem nie mogę się nadziwić, jak bardzo lubię je robić, dla mnie są trochę jak obrazy, jak obrazy, które "maluję" przy użyciu papierów, dodatków i oczywiście mediów. A jeśli o mediach mowa, to tym razem znów do podmalowywania tła posłużyły mi genialne fluidy z Decoartu. Powiem Wam, że odkąd ich używam, a to już bagatela 2 lata, prawie kompletnie nie korzystam z mgiełek. Tutaj w ultra prosty sposób mogę dojść od akwarelowego delikatnego efektu, do koloru mocnego i nasyconego. Wszystko się pięknie rozpływa, łączy ze sobą. Gdybym nagle musiała pozbyć się wszelkich mediów kolorowych i mogłabym zostawić tylko i wyłącznie jedne, bez wątpienia były by to właśnie te fluidy. Są najbardziej wielofunkcyjne, robią najmniej bałaganu i są ultra wydajne. Minusów brak ;) 
W mojej dzisiejszej pracy połączyłam kilka odcieni niebieskiego i fioletu. Użyłam również niezastąpionego gesso, matte medium i pasty modelującej.
  






Użyte produkty:
  

pozdrawiam

czwartek, 29 marca 2018

Inspiracja Karoliny - Art journalowe moje miejsce

Hej! 
Chciałabym Wam dzisiaj pokazać pierwszy wpis, który wykonałam w moim nowym art journalu. Różni się on od wcześniejszych tym, że ma dosyć spore przerwy między stronami, dzięki czemu mogę bardziej zaszaleć z przestrzennością, co zawsze było dla mnie problematyczne w tej formie. Na tyle lubię wypukłe elementy i efekt, jaki dają, że ciężko mi było z nich rezygnować, więc cieszę się, że teraz nie będę musiała. 
Zazwyczaj planuję swoje prace, mam w głowie zamysł na nie, gdy siadam do tworzenia. Tym razem to był totalny freestyle. Po prostu usiadłam i zaczęłam dokładać poszczególne elementy i bawić się kolorami. 
Oto efekty:
  





  
Wykorzystane produkty:
  
  
pozdrawiam
  

czwartek, 15 marca 2018

Inspiracja Karolina - Listen to your art

Hej! 
Poszerzyłam ostatnio moją kolekcję akwareli w kostkach i jeśli macie takie akwarele w jakimś zestawie, to nie ma problemu, zazwyczaj znajdują się one w pudełku, w którym można je przechowywać. Gorzej sprawa wygląda, gdy kupujemy akwarele na sztuki, bo nagle nie wiadomo gdzie te kosteczki trzymać, żeby się wiecznie nie gubiły i by wygodnie móc z nich korzystać. Przy okazji zamawiania skrzyneczek na warsztaty, natknęłam się na drewniane pudełko na CD i pomyślałam, że nada się idealnie - nie myliłam się. 
Pudełko jest dosyć płaskie, ale idealnie mieści akwarelowe kosteczki. Mogłam je oczywiście zostawić w stanie surowym, ale no nie żartujmy, kto z nas tak robi :D 
Zależało mi, żeby zdobienia były dosyć płaskie, co przy moim zamiłowaniu do trójwymiarowości, jest nie lada wyzwaniem, więc stwierdziłam, że przynajmniej skupię się na wytrzymałych elementach, jak metalowe ozdoby. Bądź, co bądź zamierzam go często używać i chciałabym, by po czasie nadal wyglądało dobrze ;) 
Pudełko najpierw pokryłam gesso, również w środku, by zabezpieczyć całość przed  działaniem wody, która ewentualnie mogłaby się tam dostawać w trakcie użytkowania. Następnie pokryłam je papierem i dodałam wzór przez maskę przy użyciu pasty. Skleiłam moją metalową kompozycję i dodałam nieco koloru przy użyciu niezastąpionych fluidów akrylowych oraz mgiełek. Na końcu pochlapałam pudełko rozwodnionym czarnym fluidem i  zabezpieczyłam całość dodatkowo matowym werniksem. 
Tak prezentuje się gotowa praca, mam nadzieję, że Wam się spodoba :)







Wykorzystane produkty:


pozdrawiam
Karola

http://fikcjajestmodna89.blogspot.com/

czwartek, 15 lutego 2018

Inspiracja Karoliny - żółto-szary layout

Hej!
Przychodzę dzisiaj do Was z LO. Ostatnio uświadomiłam sobie, że mimo, że nadal to moja ulubiona scrapowa forma, to niesamowicie dawno żadnego nie zrobiłam! Absolutnie musiałam więc to nadrobić :) Użyłam zdjęcia, które wraz z moją przyjaciółką Olą zrobiłyśmy sobie niemal rok temu w Krakowie, pewnego przepięknego i słonecznego dnia, gdzie temperatura osiągnęła w słońcu około 22 stopni (tak, w lutym). Takie chwile warto upamiętniać, a najlepszym do tego sposobem są właśnie layouty.

Użyłam bardzo fajnego, w moim odczuciu połączenia kolorów - szary, biel, czerń i żółć, więc tak trochę mniej typowo jak na mnie, ale efekt bardzo mi się podoba. Do takiego eksperymentu zainspirował mnie szary papier ze Studio Light z kolekcji Industrial.

A oto efekty:







Użyte materiały:

Papier Studio Light Industrial

Poydrawiam!
Karola



poniedziałek, 15 stycznia 2018

Inspiracja Karoliny - Ptasia budka

Hej! W tym roku naprawdę chciałam poszaleć z zimowymi projektami, jednak pech chciał, że nie udało mi się jeszcze do końca opracować metody wydłużania doby i mogło być tak, że nie zdążyłam. Zimowo-świąteczny entuzjazm opuszcza mnie niestety skutecznie wraz z nadejściem stycznia i no może jeszcze do mnie wróci, ale sama sobie tego obiecać nie mogę. Za to wiecie co nadchodzi wraz z początkiem roku? Myśli o wiośnie nadchodzą. A raczej myśli, dlaczego do niej jeszcze tak daleko ;) Jednak ja dzisiaj postanowiłam tak troszeczkę, tak tylko jedną stopą przenieść się w klimaty bardziej wiosenne. Wpadła mi w ręce taka oto urocza, nie za mała, nie za duża budka dla ptaszków i pomyślałam - a zrobię. I zrobiłam. Budka (tak sobie wymyśliłam) jest prezentem dla mojej przyjaciółki, która uwielbia kolor fioletowy i zielony, więc nie mogło tych właśnie kolorów zabraknąć - ja za to uwielbiam kolor turkusowy, więc całe szczęście, że całe trio kolorystyczne ze sobą współgra i mogłam to wszystko połączyć. 

Jak stworzyłam tą oto budkę?
Najpierw całość pokryłam dwiema warstwami gesso. Najbardziej do tego typu projektów lubię używać gąbeczki do nakładania, jednak tym razem użyłam pędzla, ponieważ budka ma kilka trudniej dostępnych zakamarków i było mi tak po prostu łatwiej.

Następnie na dach budki poprzyklejałam papiery. Jak możecie zauważyć przyklejałam je warstwowo, uzupełniawszy je również o bordery z dziurkacza i gazę, by całość wyglądała ciekawiej i bardziej przestrzennie. Następnie przy użyciu pasty modelującej białej i pigmentu nałożyłam na ścianki budki cegiełkowy wzór. Pamiętajcie by przy tworzeniu wzoru przez maskę nie nakładać pasty "po całości". Dużo fajniej i ciekawiej wygląda to, gdy wzór pojawia się "to tu, to tam". Ja o tym nie myślę jakoś specjalnie - kładę maskę i na oko zaczynam nakładać. W mediach świetne jest jednak to, że mamy tu możliwość użycia ctrl+z, a mianowicie prawie każdy krok można cofnąć - jeśli uznacie, że nałożyliście pasty za dużo, po prostu zgarnijcie ją z pracy szpachelką, czy pędzlem silikonowym. Póki jest ona świeżo nałożona i mokra, nie zostawi to widocznego śladu (nawet w przypadku pasty barwionej, ten ruch jest możliwy - niezbędna tu będzie mokra chusteczka, żeby wytrzeć resztę pasty z powierzchni).
Jeśli uznacie, że nałożyliście jej za mało macie dwie opcje - albo możecie idealnie wcelować maską w to samo miejsce i dołożyć pasty albo wysuszyć już powstały wzór i wtedy dołożyć pasty - dzięki temu macie pewność, że nie rozmażecie wcześniejszego wzoru.

Gdy ten etap miałam już za sobą, nadszedł wyczekiwany czas ozdabiania. Ja w tym celu użyłam kwiatków, elementów z masy, elementów metalowych i listków, ale tutaj panuje kompletna dowolność i ogranicza Was tylko Wasza własna wyobraźnia.

Kolejnym etapem było dodanie kolorów do tła i tu pomogły mi niezastąpione fluidy z DecoArtu. Odkąd je mam, dużo częściej sięgam po nie, niż po tak popularne mgiełki. Dlaczego? Po pierwsze ich wydajność jest fenomenalna! Fluidy są ze mną już ponad dwa lata, jeżdżą ze mną na warsztaty i ja ani razu nie dokupywałam jeszcze żadnego koloru! Potrzeba ich naprawdę bardzo niewielka ilość, by wymediować całą naszą pracę. Po drugie fluidy super reagują z wodą, można je spokojnie rozcieńczyć do stanu półprzeźroczystego i uzyskać efekt akwareli. Jednak, gdy potrzebujemy dostać intensywny kolor, wystarczy, że nie rozcieńczymy zbytnio fluidu i voila! Mam najróżniejsze mgiełki, ale każda, nie ważne jak mocno napigmentowana, nie da takiej intensywności koloru w tak szybki sposób. Tam by uzyskać podobny efekt musimy warstwowo dokładać mgiełkę w jedno miejsce, aż do skutku. Po trzecie ich aplikowanie jest super wygodne, fluidy zajmują niewiele miejsca i są dużo lżejsze od mgiełek, co dla mnie kurat również ma znaczenie, a praca z nimi jest "czystsza". Jak sami widzicie - same plusy! ;)








Pozdrawiam!

Karola