czwartek, 13 kwietnia 2017

Inspiracja Oli - Mediowe pisanki

Dzień dobry wszystkim, bardzo się cieszę, że będę mogła się tutaj z Wami spotykać.

Mam na imię Ola, moje miejsce w wirtualnym świecie to blog Żeby było kolorowo. Moją pasją od kilku lat jest ozdabianie przedmiotów, malowanie, klejenie, nadawanie im nowego wyglądu, albo nowego życia. Zazwyczaj są to rzeczy użytkowe, dekoracje do domu lub pamiątkowe prezenty dla dzieci i dorosłych. Czasem sięgam po tkaniny, szyję, albo biorę się za renowację niewielkich mebli, wszystko to, aby dać komuś radość, a sobie pełen relaks. 

W przedświątecznym tygodniu cóż mogę Wam zaproponować? Oczywiście jaja :) Z pisankami co roku mam tę samą historię, planuję, że będą to klasyczne serwetkowe wzory i reliefy, wszystko na wysoki połysk i w otoczeniu kwiatów i kurczaczków… Jeszcze nigdy takich nie zrobiłam :) Moje pisanki są zwykle proste, najwyżej skromnie ozdobione elementami decoupage'u. A tegoroczne nawet nie otarły się o serwetkę. Inspiracją do ich powstania były jajka zdobione tasiemkami, tak zwane „karczochy”, które widziałam na jarmarku wielkanocnym. Mozolne upinanie tasiemki, to jednak nie na moje nerwy, pomyślałam więc, czy mogę utworzyć podobną łuskę przy pomocy mediów.

Pracowałam na zwykłych kurzych wydmuszkach, materiał kruchy, więc nie było mowy o żadnych agresywnych zabiegach. Najpierw pomalowałam je czarnym gesso, a potem nakładałam szpachelkami czarną pastę modelującą, starając się, by powstawały nieregularne łuski. Po wysuszeniu nadałam im trochę smoczego charakteru przy pomocy zielonego i niebieskiego fluidu Interference.

Trzecią wydmuszkę z ciekawości pokryłam pastą pękającą, ponieważ po raz pierwszy miałam do czynienia z tym preparatem – bardzo spodobała mi się szybkość z jaką ukazują się spękania. Przybrudziłam ją nieco Antiquing Cream w kolorze carbon black.

Podobnie, przy pomocy białego gesso i pasty modelującej przygotowałam kolejną pisankę. Tym razem użyłam szpachelki ze szpiczastym czubkiem. Powstała strukturę pomalowałam białą farbą kredową, dzięki czemu nabrała matowego, wręcz dostojnego wyglądu. Trochę jak beza :)

Takie nietypowe pisanki są naprawdę szybkie do przygotowania i dają spore pole do popisu, bo można użyć rozmaitych narzędzi do budowania ich struktury. Może jeszcze zdążycie przed świętami? 








Użyte produkty:

1 komentarz:

  1. Moje dziecko by powiedziało, że jak jaja dinozaura :P

    OdpowiedzUsuń